Każą czekać kobiecie z nogami do góry, licząc, że nagle wody płodowe się znajdą. To znachorzy, a nie lekarze. Boją się polityków PiS i prokuratorów - mówi Hanna Kustra z Rybnickiej Rady Kobiet, organizatorka protestu kobiet pod biurem Bolesława i Wojciecha Piechów z PiS.
Tam, gdzie nie ma legalnej aborcji, kobiety umierają w szpitalach - mówią organizatorki protestu kobiet w Rybniku.
Mieszkańcy Rybnika i regionu wykrzykując hasło "Ani jednej więcej!", protestowali na rybnickim rynku przeciwko ograniczaniu dostępu do aborcji po śmierci 30-letniej Izabeli w szpitalu w Pszczynie. Zapalili też znicze przed biurem poselskim Bolesława Piechy z Prawa i Sprawiedliwości.
Śmierć Izabeli z Pszczyny poruszyła mieszkanki Rybnika. Zapowiadają protest na rybnickim rynku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.